Engagement Scoring & Portfolio Optimization

Optymalizacja portfolio użytkowników pozwala na optymalne wydanie każdej jednej złotówki z największą możliwą korzyścią, osiągając najwyższą wydajność.

Opracowany przez IgnitionOne system Engagement Score, który bada zarówno przeszłe zachowanie każdego użytkownika odwiedzającego stronę, jak i jego czynności w czasie rzeczywistym, umożliwia dużo lepszą wnikliwość na poziomie użytkownika. Jeżeli narzędzie Engagement Score używane jest w połączeniu ze standardowymi pomiarami obrotu, ma ono szansę znacznie poprawić dokładność w określaniu stawek w modelu zoptymalizowanego portfolio.

Engagement Scoring to opatentowany algorytm IgnitionOne, który śledzi zachowanie użytkownika w całej witrynie internetowej marketera w celu oszacowania poziomu zainteresowania produktami/kategoriami, jak również jego skłonności do konwersji. W skrócie – jest to parametr, który mówi nam, jak bardzo odwiedzający stronę użytkownik jest zaangażowany i jakie jest prawdopodobieństwo, że dokona zakupu lub wejdzie w interakcję z wyświetlanym komunikatem.

Algorytm Engagement Score zasilają dane pozyskane z analizy side-site, jak np.: czas spędzony na stronie, kategoria produktu, heat mapping, historia strony, czas spędzony poza stroną. Nieodzowne są również dane z analizy user-side, takie jak: lokalizacja, demografia, przeglądarka, dzień tygodnia, itd.

opimisation

Jako że informacje na poziomie użytkownika nie są dostępne na bieżąco w czasie aukcji SEM, zmienne punktacji zaangażowania są agregowane na poziomie słów kluczowych. Do indywidualnego profilu każdego użytkownika, który kliknie w płatną reklamę bądź słowo kluczowe, przydzielane są zarówno punkty zaangażowania jak również słowo klucz (oraz wyszukiwane hasła w Yahoo!/Bing), które przywiodło użytkownika na stronę. W ten sposób, IgnitionOne jest w stanie ocenić zaangażowanie użytkownika względem danego słowa klucza bądź produktu, a następnie, wykorzystać tę informację, aby zasilić algorytm optymalizacji.

Aktualnie najlepsze sposoby użycia funkcji Engagement Scoring:

  • Modele biznesowe, które są w dużym stopniu uzależnione od zaangażowania klienta w zawartość witryny.

Przykład: Klient czerpie dochody ze sprzedaży powierzchni reklamowej na swojej stronie. Jego najważniejszym KPI są odsłony strony podczas jednej wizyty.

  • Modele biznesowe, które są uzależnione od ścieżek konwersji online-to-offline.

Marketerzy dystrybuujący produkty off-line – wykorzystując swoją stronę internetową, prowadzą klientów do sklepów off-line.

  • Marketing usług hotelarskich –  klienci hotelowych pokoi znacznie różnią się tym, co robią na miejscu (kasyna, restauracje, wystawy). Tak więc, każdy z nich ma inny profil i wartość w zależności od swoich zainteresowań.
  • Marketing edukacyjny –  Ci klienci szacowani są różnie, w zależności od ich poziomu wykształcenia i zainteresowań (np. technik vs. inżynier).
  • Modele biznesowe, których celem jest zwiększenie zaangażowania w produkt i markę (branding).

Funkcja Engagement Optimization (Optymalizacja zaangażowania) jest przeznaczona dla wszystkich marek, które chciałyby zwiększyć liczbę interakcji użytkowników z zawartością ich strony oraz pielęgnować relacje z klientami.

PROGRAMMATIC DISPLAY – FACEBOOK EXCHANGE FBX

Programmatic display to zautomatyzowany sposób wyświetlania reklam za pomocą real-time-bidding.  Słowo „programmatic” stoi za sposobem, w jaki kampania online została zamówiona, skomponowana i przeanalizowana – wszystko to dzieje się automatycznie,  za sprawą interfejsów  i algorytmów oprogramowania DSP.

Istota działań programmatic tkwi w zautomatyzowaniu sposobu wyświetlania reklam na bazie wiedzy o użytkowniku i jego preferencjach. Najlepsze działania to takie, które rozpoznają konsumenta nawet wtedy, kiedy porusza się on między różnymi kanałami (zarówno display jak i search oraz social media) tak, że każda jedna interakcja użytkownika przekazuje dane kolejnej.

Według badań przeprowadzonych dla IgnitionOne (dotyczy wyłącznie platformy DMS), w drugim kwartale bieżącego roku, agencje i główne marki wydały aż 221 proc. więcej na kampanie w oparciu o programmatic display, w porównaniu do tego samego kwartału 2013 roku. Co więcej, programmatic display osiągnął znacznie lepsze wyniki rok-do-roku w kwestii kliknięć (146 proc.), wyświetleń (163 proc.) i konwersji (132 proc.).

IgnitionOne, wykorzystuje również potencjał programmatic display na Facebooku (Platformie Facebook Exchange – FBX) wykorzystując do tego np. dynamiczne kreacje. Facebook Exchange umożliwia reklamodawcom śledzenie użytkowników, którzy weszli na Facebooka z innych stron, a następnie wyświetlenie im reklamy na portalu z zamiarem, aby wrócili na stronę, na której przeglądali produkty.

Dynamiczne kreacje zapewniają jeszcze lepsze dostosowanie treści reklam do indywidualnego użytkownika. Takie reklamy w systemie FBX wyświetlane są z danymi o produkcie w czasie rzeczywistym; zawierają nagłówek, tekst, url, obraz i aktualną cenę. Z naszych obserwacji wynika, że najlepsze wyniki osiąga się przy jednoczesnym użyciu Facebook Exchange i banerów dynamicznych wyświetlanych równocześnie na innych platformach RTB. 

5 korzyści z automatyzacji zarządzania kampanią on-line

Jakie są różnice miedzy automatycznym a manualnym zarządzaniem kampanią? Manualne zarządzanie kampanią nie jest już w wielu przypadkach możliwe z wielu powodów m. in.: skali, czasu i zasobów ludzkich, oraz osiąganych efektów (zwłaszcza w kampaniach efektywnościowych).

Firmy, które korzystają z programmatic buying odnotowują większy wzrost przychodów już nawet w pierwszych dwóch miesiącach od wdrożenia. Z czego wynikają lepsze wyniki zautomatyzowanych kampanii?

1. oszczędność czasu – narzędzia do automatyzacji dobierają stawki (bids) za ciebie, nie musisz sam siedzieć i klikać

2. kontynuacja bez względu na okoliczności – narzędzia kupują także, gdy śpisz lub jesteś na wakacjach

3. lepsze wyniki – narzędzia pozwalają na wyższe wskaźniki zwrotu, pozyskują więcej konwersji w tym samym budżecie

4. aktywne badanie skuteczności – decyzja o doborze stawki jest podejmowania na podstawie aktualnego wyniku, co jest nie do wykonania przez człowieka w tak krótkim czasie, a znacząco wpływa na efektywność kampanii

5. kompleksowość narzędzia  – często rozwiązania do automatyzacji zakupu w programmatic buying połączone są z narzędziami do zarządzania kampanią, dzięki czemu możemy połączyć wiedzę analityczną z pozostałymi narzędziami i zastosować ją w kampanii.

Do 2017 roku perspektywy dla rynku RTB i wydatków na reklamę w tym modelu są bardzo dobre, co zapewne znajdzie odbicie również na rynku europejskim i polskim.

wydatki_RTB

Co to jest dCPM czyli dynamiczne CPM?

Kampania dCPM wraz z rozwojem RTB umożliwiają ocenę i analizę wartości każdego wyświetlenia w czasie rzeczywistym. Daje to marketerom możliwość ustalenia zoptymalizowanej stawki za każde wyświetlenie w zależności od strony, miejsca, dnia i czasu. Model ten działa na korzyść reklamodawcy, bowiem jak wiadomo, nie każde wyświetlenie ma taką samą wartość marketingową.

Przykładowo, kampania dCPM może mieć część wyświetleń zakupionych za 1EUR we wczesnej fazie zaangażowania użytkownika, a część za 3EUR jeśli użytkownik uznawany jest za bardziej zaangażowanego i posiada dużo punktów przyznawanych za wszelkie aktywności na stronie (co tylko widział, a co dokładnie przeczytał, po jak długim okresie powrócił, etc.). Punkty te umożliwiają stworzenie profilu klienta, ocenę zainteresowania i jego gotowości do zakupu.  Jeżeli użytkownik odwiedza stronę często, szuka informacji o marce i produktach, oceniany jest jako bardziej wartościowy niż ten, który tego nie robi. Dzięki modelowi dCPM możliwe jest zoptymalizowanie kosztów, co sprawia, że budżet przeznaczony na kampanię jest wydany tak efektywnie, jak tylko to możliwe. Dlaczego? Ponieważ płacimy za odsłonę tyle, ile jest ona warta; albo inaczej – tyle ile wart jest użytkownik, który ją zobaczy. Model zapewnia większą przejrzystość, elastyczność i kontrolę nad kampanią.

Ponadto, dCPM jest idealne dla kampanii RTB. Pozwala skoncentrować się na celach reklamodawców i dostosować kampanię opartą na ich konkretnych potrzebach. Z całą pewnością można przyznać, że dynamic CPM jest obecnie bardzo przydatnym modelem rozliczeniowym i potężnym narzędziem marketingu internetowego oraz stanowi przyszłość kampanii displayowych.

2 składowe „marketing automation” – marketing i sprzedaż

Marketing z definicji wspiera sprzedaż, a sprzedaży ciężko obyć się bez marketingu – odwieczna symbioza marketera i sprzedawcy to temat dzisiejszego wpisu. Przewrotnie się zastanawiamy, dla której z tych dwóch grup ważniejsza jest dostępność narzędzi typu marketing automation i która z niej bardziej korzysta.

Nazwa „marketing automation” faworyzuje  marketerów. Słowo „marketing” mogłoby w całym procesie wskazywać, że sprzedaż dzieje się sama. Nic bardziej mylnego. To właśnie m. in. na skutek dobrze poprowadzonego marketingu i doboru narzędzia do jego automatyzacji możemy znacznie zwiększać sprzedaż.

Obserwujemy ostatnio, że to właśnie osoby odpowiadające za sprzedaż coraz częściej rozmawiają z zarządzającymi o rozwiązaniach marketing automation, ponieważ widzą potencjał w rozwiązaniach analizujących dane o użytkownikach w czasie rzeczywistym i dopasowujących ofertę do ich potrzeb. To sprzedawcy modelują procesy dotarcia do klienta i analizują wyniki akcji marketingowych poprzez stopień konwersji i sukcesu finansowego. Co więcej, osoba odpowiadająca za sprzedaż wie, że czas w procesie zamykania transakcji sprzedaży ma znaczenie. Dlatego wspólnie z marketerami planują kampanię on-line, aby zrealizować plany sprzedażowe w określonym czasie i przy odpowiednim wsparciu.

Tabela_MA_ignitionone

W tabeli powyżej podsumowaliśmy w 7 punktach nasze przemyślenia odnośnie  korzystania z „marketing automation” w dwóch grupach odbiorców.

 

 

Last-click pożera Wasz budżet?

Digital marketing to już nie tylko medium, ale sposób w jaki żyjemy. Dlatego tak jak w życiu, on-line ważne jest nie tylko to, co widać na pierwszy rzut oka, ale to, co dzieje się z nami, jako osobami i użytkownikami on-line – jak docieramy do informacji, co nas przekonuje do zakupu, a co nie wywołuje w nas chęci do interakcji.

Większość agencji do oceny efektywności wielokanałowych kampanii używa modelu last-click. Last-click to najłatwiejszy w zastosowaniu model, bijący z tego powodu rekordy popularności wśród marketerów i analityków. Jest też przystępny w odbiorze przez zarządzających, gdzie proces oceny skuteczności kanału jest prosty. Last-click nie jest lekarstwem na zwiększanie konwersji i poprawę ROI. Tłumacząc jego wszechobecność należy przypomnieć, że został marketerom narzucony lata temu przez wydawców, którzy w tym modelu mogą przypisać sobie całe zasługi za konwersję – to oni są często ostatnim kontaktem użytkownika z reklamą przed dokonaniem zakupu (wydawcy, nie miejcie nam za złe, mówimy, jak było). Stosując zatem last-click jako jedyną analizę w ocenie efektywności kanałów komunikacji marketingowej pozwalamy kanałom nieefektywnym „pożerać” budżet i zaniżać konwersję. Nie można powiedzieć, że last-click nie powinno być w ogóle stosowane, ponieważ może się sprawdzić w sytuacjach, gdzie proces zakupu jest bardzo krótki, ale bierzmy pod uwagę, że nie jest wiarygodnym źródłem informacji o konwersji w każdej sytuacji. Marketerzy uznający go za jedyny właściwy, nie generują maksymalnych wyników dla swoich marek, uznając przykładowo Google AdWords za jedyny i najbardziej skuteczny kanał pozyskania klienta. Zobaczcie na grafice eMarketer, że razem z modelem First-Click, Last-click jest najmniej efektywny.

emarketer_last_click

A przecież e-mail, direct marketing, social media, czy reklama display – wszystkie te elementy budują świadomość marki wśród użytkowników, tworzą potrzebę i intencję zakupową. Moment zakupu to wypadkowa wielu czynników, które złożyły się na decyzję użytkownika.

typical

Analiza roli kanałów marketingowych w procesie zakupowym pokazuje, że nie zawsze model last-click jest kluczowy w przekonaniu użytkownika do zakupu. Dlatego wyjątkowo ważne jest, aby decyzji o lokowaniu budżetu w poszczególnych kanałach nie podejmować intuicyjnie.

Aby obrazowo pokazać, dlaczego model last click jest przez marketerów na świecie używany za przestarzały, pomyślmy o zbliżających się wakacjach. Już od około miesiąca jesteśmy zasypywani ofertami wyjazdów wakacyjnych. Reklamy pojawiają się w wynikach wyszukiwania, w social mediach, w postaci banerów na stronach, czy w kanale mobilnym. Gdyby biura podróży rozpatrywały tylko ostatnią stronę, z której przechodzimy, aby dokonać zakupu wycieczki, działania w efekcie zaczęłyby się robić coraz mniej efektywne, bo np. reklamodawca mógłby podjąć decyzję, aby wycofać się z reklam banerowych, bo uznałby, że leady pochodzą tylko i wyłącznie z Google AdWords. A tak przecież nie jest. Na nasz wybór wpływają i artykuły on-line, i zdjęcia publikowane przez naszych znajomych i wyniki organiczne. Proces pozyskania klienta on-line jest bardzo złożony, tak jak złożone jest zachowanie użytkownika on-line. Ale warto walczyć o lepsze zrozumienie swoich klientów – jak mówi Luke Griffiths z eBay, który zlecił  badanie swoich użytkowników Forrester Research, ROI  z działań promocyjnych z wykorzystaniem zaawansowanej atrybucji może wzrosnąć nawet ponad 600 proc.!

SERP – nowe zasady

W wyniku zmian, które niedawno Google wprowadził w SERP, IgnitionOne przeprowadziło analizę, aby ocenić wpływ, jaki ten fakt ma na płatne wyniki wyszukiwania. Screeny poniżej pokazują ostatnie zmiany. Zauważcie różnice w kolorze tła, rozmiarze czcionki i podkreśleniu nagłówka reklamy.

Wersja poprzednia (marzec 12, 2014)

old_serp

Nowa wersja (marzec 13, 2014)

new_serp

Najważniejsze wnioski:

  • Dla słów kluczowych top 3 odnotowano wzrost CTR o 6 proc., z 7.45 proc. do 7.88 proc.
  • Ze wzrostem CTR zauważono marginalny, 2 proc. wzrost CPC z $0.68 do $0.69.
  • Dla pozycji 4-6 odnotowano podobny trend – podniesione CTR i CPC, ale dla tych miejsc zmiany w wynikach nie były istotne statystycznie.

Co to wszystko znaczy?

  • Wyniki analizy nie są zaskoczeniem; zmiana wprowadzona przez Google zaciera wizualne granice pomiędzy płatnymi i organicznymi wynikami wyszukiwania. Ten trend będzie nieuchronnie prowadzić do tego, że więcej kliknięć będzie zbieranych przez wysyoko umieszczone wyniki wyszukiwania, powodując większy CTR przy płatnych reklamach.
  • Dla reklamodawców oznacza to większą liczbę kliknięć na tej samej reklamie, przy czym w analizie zaobserwowaliśmy inflację CPC wraz ze zwiększającym się wolumenem.
  • Czy wzrost ruchu został po prostu przekierowany z organicznego na płatny? Jest to bardzo prawdopodobne, ponieważ wyniki jako całość nie stały się bardziej trafne niż przed 12 marca. Ogólna skłonność do klikania w wyniki wyszukiwania pozostała taka sama. Tak więc wygląda na to, że zmiana SERP przesunęła kliknięcia z jednego kanału do drugiego.

Ponieważ zmiana dotknęła w ten sam sposób wszystkich reklamodawców, szanse są nadal wyrównane. Więcej jednak skorzystają prawdopodobnie ci, którzy zajmują wyższe pozycje w wyszukiwarkach, ponieważ osoba korzystająca z wyszukiwarki jest mniej skora do przewijania ekranu w celu zobaczenia niższych rezultatów.

 

Model atrybucji wpływa na ocenę efektu kampanii

Dane nie przestają istnieć tylko dlatego, że je źle interpretujemy lub że zdecydujemy się je ignorować. Każda kampania wielokanałowa to ogromna liczba danych. Nie ma co zatem działać w ciemno – trzeba te dane analizować. Analizować po to, aby wskazać, który kanał promocji grający „w asyście” doprowadził do tego, że napastnik mógł „strzelić gola”. Prawda o sukcesie drużyny oraz rozłożenie procesu wygranej na czynniki pierwsze to wiedza potrzebna do budowania kolejnych zwycięskich kampanii.

Do analizy sukcesu można podejść na kilka sposobów. Można sukces przypisać strzelającemu gola, można też laury dedykować poszczególnym członkom zespołu, którzy asystowali w tym golu lub też uznać, że wszyscy równo dołączyli się do sukcesu drużyny. Mając do dyspozycji wyniki kampanii dla różnych modeli atrybucji, uzyskamy informacje o działaniach najbardziej efektywnych. Zobaczcie, jak poszczególne modele atrybucji przypisują sukces innym etapom komunikacji marki z użytkownikiem.

Modele wielokanałowej atrybucji.

#First Click – zasługi zdobycia klienta przypisywane są pierwszemu kliknięciu przed dokonaniem sprzedaży – model popularny na równi z modelem Even Distribution.

first_click

#Even Distribution – sukces przypisywany jest w jednakowym stopniu wszystkim kanałom biorącym udział w kampanii.

even_click

#Time Decay – przypisanie większej wagi kanałom marketingowym, z którymi użytkownik ma kontakt tuż przed zakupem – model stosunkowo rzadko stosowany.

time_decay

#Custom – przypisywanie wagi kanałom w zależności od własnego modelu bazujący na określonych potrzebach firmy.

custom

#PositionBased – model promujący te kanały, które wpływają na budowanie świadomości marki i te domykające sprzedaż – model bardzo rzadko stosowany.

#Last Click – zasługi zdobycia klienta przypisywane są ostatniemu kliknięciu przed dokonaniem sprzedaży – model zdecydowanie najpopularniejszy.

last_ok

Jeżeli zbudujesz model atrybucji odpowiadający Twoim potrzebom, analizuj interakcje pomiędzy różnymi kanałami. Redukuj kanały mało efektywne i wykorzystuj synergię pomiędzy kanałami.

tabela

Ocena modeli atrybucji i analiza danych, które te modele wskazują, umożliwia efektywne działanie i racjonalne alokowanie budżetów tam, gdzie generowana jest najwyższa sprzedaż. Jeżeli masz dane, a z nich nie korzystasz lub podążasz drogą uznaną za standard w Twojej branży, nie osiągniesz optymalnych wyników. Właściwa analiza modeli atrybucji da Ci szansę na budowanie kampanii wielokanałowych o ponadprzeciętnych wynikach.

» Jeżeli chcesz nam zadać pytanie na temat analizy modeli atrybucji, serdecznie zapraszamy do kontaktu.

 

 

Jak tam… starzejesz się?

Jak starzenie się danych może wpływać na efektywność Twoich działań on-line.

Dane to jeden z filarów całego sektora marketingu on-line. Każdy dostawca technologii mówił o tym w 2013 roku, każda marka poświęciła w 2013 roku czas na wypracowanie, jak te dane pozyskać, a teraz wszyscy zastanawiamy się, co powinniśmy z nimi zrobić.

Jako sektor gospodarki, reklama on-line opiera się na danych. Częściowo wzrost reklamy internetowej, szczególnie w czasie kryzysu, polega na dostarczeniu targetowanych kampanii do odpowiedniej widowni, pomiarze efektów kampanii oraz wskazaniu konkretnego ROI w oparciu o twarde dane.

Więc mając na uwadze nasz romans z danymi oraz wiedząc, co możemy z nimi zrobić, zdumiewające jest, jak niewiele osób mówi o procesie starzenia się danych. W zależności od celów stawianych przed kampanią, dane zyskują lub tracą wartość w czasie, jednakże większość marketerów nigdy nie poddaje w wątpliwość aktualności danych i nie zastanawia się, w jaki sposób fakt ten może wpływać na kampanię.

Prawdopodobnie, najczęściej dyskutowanym tematem wykorzystania danych jest targetowanie behawioralne. Mimo, że większość dostawców rozwiązań wykorzystuje długość życia cookie (konkretny czas gdy pozostaje ono na urządzeniu użytkownika), ciasteczka są ładowane w określonym momencie i oceniają użytkownika w tym właśnie punkcie czasu dopóki nie wygasną. Czy takie dane wskazują na jakim etapie procesu zakupowego jest użytkownik, lub w jaki sposób czas wpłynął na jego przejście w dół lub opuszczenie lejka zakupowego?

Budowanie kampanii reklamowych on-line na nieaktualnych danych ma wpływ na jej rezultaty. Czy użytkownik nadal poszukuje spodni, czy może po odwiedzinach na sekcji ze spodniami tydzień temu, szuka obecnie butów na Twojej stronie? Czy to oznacza, że kupił już spodnie? Jak szybko cookie z trzymiesięcznym cyklem życia wyłapie tę informację?

W informatyce jest świetne powiedzenie: „śmieci przyszły, śmieci wyszły” (EN: garbage in, garbage out) w sytuacji, gdy mówimy o komputerach bezkrytycznie przetwarzających dane, co łatwo można zastosować w branży reklamy on-line. Jeżeli serwujesz dynamiczną reklamę display spodni osobie teraz szukającej butów, z pewnością nie zobaczysz świetnych wyników.

Jednocześnie ma to wpływ na całą branżę reklamy on-line. Chwalimy się, ze jesteśmy transparentni, gotowi pokazać efekty i ROI, więc gdy kampanie okazują się nie być wielkim sukcesem, nie ma gdzie się schować. Prowadząc nieefektywne kampanie, cała branża traci wiarygodność i staje się przysłowiowymi 50 proc. z cytowanego często Johna Wanamakera.*

Ale co mnie najbardziej martwi to, że marketerzy nie pytają o starzenie się danych. Jestem często pytany o to, jakich danych używamy, jakich danych mogą dostarczyć zewnętrzni partnerzy, ale jestem bardzo rzadko pytany o to, jak radzimy sobie ze starzeniem się danych (a gdy ktoś pytał, miałem wrażenie, że i tak nie traktuje tego poważnie).

Branża cyfrowa zrobiła ogromny postęp, aby móc dostarczyć odpowiedni komunikat w odpowiednim czasie i odpowiednim osobom, ale bez zastanowienia się, co wiemy o użytkowniku i jak szybko ta wiedza się zmienia, zagrażamy naszym możliwościom bycia na bieżąco.

Autor: Filip Lauweres, VP marketing automation at IgnitionOne

* John Wanamaker powiedział kiedyś: „Połowę pieniędzy, które wydaję, to pieniądze wyrzucone w błoto. Problem polega na tym, że nie wiem, które to pół”.

» Jeżeli chcesz nam zadać pytanie na temat aktualności danych wykorzystywanych do planowania kampanii, serdecznie zapraszamy do kontaktu.

IgnitionOne prezentuje narzędzie do samodzielnego zarządzania automatyzacją marketingu

Marketing AutomationMarketerzy mogą teraz samodzielnie i intuicyjnie budować, zarządzać i automatyzować kampanie on-line w celu zwiększania konwersji.

Kilka dni temu w Nowym Jorku ogłosiliśmy ogólnoświatową premierę naszego nowego narzędzia, które zrewolucjonizuje podejście do automatyzacji marketingu. Narzędzie nazwane – Marketing Automation – to moduł w pełni zintegrowany z używaną przez marketerów na całym świecie platformą IgnitionOne – Digital Marketing Suite. Marketer może samodzielnie zarządzać modułem poprzez łatwy w obsłudze interfejs. Marketing Automation umożliwia budowanie efektywnych kampanii one-to-one w oparciu o unikalną metodologię Engagement Scoring Algorithm, która pozwala dostarczać użytkownikowi treści adekwatne do jego zainteresowania oraz poziomu zaangażowania w lejku sprzedażowym.

Innowacja IgnitionOne pozwala marketerom zamknąć lukę pomiędzy „znanymi” klientami a „nieznanymi” potencjalnymi klientami poprzez dostarczenie zaawansowanych funkcji automatyzacji marketingu. Funkcje te dostarczają zindywidualizowany przekaz marketingowy do tych dziewięćdziesięciu kilku procent użytkowników, którzy dotychczas nie skonwertowali na stronie marketera. Dzięki wykorzystaniu User Engagement Score, narzędzie Marketing Automation inteligentnie prezentuje informacje o promocjach, formularze kontaktowe, kupony i inne wiadomości, które są dynamicznie dopasowywane do zainteresowania konkretnego użytkownika. Nowe narzędzie IgnitionOne może być zintegrowane z systemami CRM i rozwiązaniami DMP, aby pokazywać najbardziej efektywne drogi do osiągania konwersji, łączyć wiele informacji w jednym miejscu i zmieniać klientów z „nieznanych” w „znanych”.

– To co dziś prezentujemy na rynku to Marketing Automation 2.0 – mówi Will Margiloff, CEO IgnitionOne. – IgnitionOne zmienia zasady i definicję automatyzacji marketingu, koncentrując się na potencjalnym kliencie, który do tej pory nie zadeklarował chęci zakupu. Nasze narzędzie Marketing Automation automatycznie dostarczy takiej osobie komunikat, który z „nieznanego” dla nas użytkownika dziś, w przyszłości uczyni realnego „znanego” klienta.

Co wyróżnia narzędzie Marketing Automation

  • Intuicyjny interfejs: zaawansowane narzędzie do dynamicznego zarządzania wysoko spersonalizowanymi kampaniami on-line:
        • Zindywidualizowane szablony
        • Narzędzia do budowania formularzy i bank zdjęć
        • Możliwość kopiowania funkcjonalności kampanii
        • Mechanizmy do zarządzania kampanią:
          • Reguły segmentacji i targetowania wykorzystujące informacje o profilu i zaangażowaniu użytkowników
          • Mechanizm do planowania automatycznego startu i końca kampanii
          • Wbudowane narzędzia do zarządzania projektowaniem kampanii, pozwalające na przygotowanie szkiców, testów oraz kontrolę wersji.
  • Budowanie profili użytkowników w czasie rzeczywistym: dzięki dokładnemu mapowaniu strony WWW, użytkownicy są przypisywani do wielopoziomowych segmentów. Przy udziale algorytmu User Engagement Score narzędzie Marketing Automation łączy kategorie produktowe z zainteresowaniami użytkowników i dostarcza marketerom szczegółowy profil każdego z nich. Połączenie wartości skoringowej z profilem użytkownika precyzyjnie dostosowuje w czasie rzeczywistym przekaz marketingowy oraz treść strony do jego zainteresowania.
  • Interfejs mobilny: dzięki w pełni responsywnemu interfejsowi, marketerzy mogą tworzyć i zarządzać kampaniami poprzez narzędzia mobilne, tj. smartfony czy tablety, otrzymując dostęp do wszystkich funkcjonalności dostępnych dla PC.

Jeżeli chcesz  zadać nam pytanie na temat marketing automation, serdecznie zapraszamy do kontaktu.